Kultowe gry 8-bitowe, czyli krótka historia gier wideo

Poniższy przegląd gierek ośmiobitowych jest wybiórczy, na omówienie każdego ważnego tytułu, nie ma miejsca (taa przecie to nie papier). Coś zabrakło? Śmiało możesz wpisać w komentarzu, a być może gra zostanie dodana do poniższej listy.
Dodam jeszcze, że nie jestem fanem starych, 8-bitowych komputerów, także w poniższym spisie są tytuły głównie arcade’owe i konsolowe.

1972: Magnavox Odyssey

Magnavox Odyssey

To co widzimy powyżej, to pierwsza konsola stacjonarna, podłączana pod telewizor. Proste tytuły o prostych nazwach: gra w tenisa nazywała się po prostu Tennis, baseball – BaseBall, itd. Dziś wydaję się to dziwne, ale konsola była tak słaba, że elementy graficzne naklejaliśmy na telewizor. Każda gra posiadała odpowiednie naklejki, pomagające nam w wizualizacji obiektów. Sprzęt nie posiadał nawet procesora. Jednak to ta maszynka pomału przenosiła „gralnię” do domu. Przypominam, że jest rok ’72 – w kinach leci Ojciec Chrzestny, na szpulakach słychać Smoke on the Water – Deep Purple, a tymczasem amerykańskie dzieciaki chcą grać…

1972: Pong

PongKtóż nie grał w te „paletki”? Po jednej i drugiej stronie ekranu „paletki”, a na środku piłka, którą odbijamy przeciwko komputerowi, bądź drugiemu graczowi. Zasady zabawy proste jak budowa cepa, ale nawet i dziś takie coś potrafi wciągnąć. Zwłaszcza gdy gramy z drugim, żywym graczem.
Pong
 Kliknij na play, by przenieść się w czasie:).

Remake:
Powstały setki remake’ów. Jedną z nich jest wydany w ’99 roku Pong The Next Level na konsolę PlayStation. Grafa może i w 3D, ale dalej chodzi o odbijanie piłeczki. Tym razem o cegiełki. Średniak, który miał przyciągnąć chyba głównie starych wyjadaczy.
Pong The Next Level (1999)

1976: Breakout

Breakout
Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Ten brzydki screen pochodzi z wersji arcade. Gra była wariacją Ponga, lekko zmodyfikowana – zamiast przeciwnika odbijającego nam piłkę – sami rozwalaliśmy cegiełki na planszy. Dwa lata później (1978), został wydany port na domową konsolę – Atari 2600.

Remake:
Remake podobny do Ponga – również rozwalamy wrogów/cegiełki za pomocą piłki. Tylko że w 2000 roku (premiera na PSXa), takie coś się zbytnio nie przyjęło. Woleliśmy grać w Tekkena, bądź Crash Team Racing.
Break Out (2000)

1977: Atari 2600

Atari 2600
Podczas gdy w Stanach było Atari 2600, na naszym rynku (i to dopiero pod koniec lat ’80tych), była dostępna jakaś marna podróbka tejże konsoli. Sam posiadałem podróbkę – pamiętam tylko po joysticku i kilku gierkach. Tymczasem w Stanach konsola miała się dobrze. Portowano większość gier na tę konsolę. Była jakaś gra na automacie w salonie? Za jakiś czas była i na A2600. Co z tego że wyglądała gorzej. Ogółem opchnięto 30 milionów sztuk. Na konsolę wyszły nawet gry, które obecnie są zarezerwowane dla Nintendo (np. Mario).

1978: Space Invaders

Space Invaders
  Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Inwazja Obcych! Operuj umiejętnie statkiem w kierunku lewo-prawo, broniąc swojej bazy! Strzelaj do wszystkiego co się rusza! Czyli jak Pong/Breakout ewoluował poprzez dodanie opcji strzelania. Hit z maszyn arcade, w której na jednym żetonie, żyłowaliśmy swoje wyniki.

Remake:
Ostatnim, dobrym odnowionym tytułem to Space Invaders Extreme, wydany w 2008 roku na przenośną konsolkę Nintendo DS. Ta gra tutaj, to całkowite szaleństwo: pełno speciali, wrogów i innych utrudniaczy na ekranie, łącznie z bossami. Średnia ocen wg. serwisu Metacrtitic, to 85/100. Remake należy do udanych. Warto wspomnieć iż powstał sequel remake’a (?).
Space Invaders Extreme (2008)

1979: Asteroids

Asteroids

  Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Kolejna prosta, wciągająca i kultowa pozycja. Statyczny ekran – Twoja rakieta (jakkolwiek…) i dziesiątki planet, które zmierzają w Twoją stronę. Wariacja Space Invaders, gdzie tutaj mamy planety, które musimy omijać/rozwalać. Tu, inaczej niż w przypadku Space Invaders, sterowaliśmy po całej planszy, można było nawet wylecieć za planszę i wlecieć drugą stroną.
Asteroids na Atari2600 nie zachwycał. Nie dość że premiera odbyła się dwa lata później względem oryginału, to i grafa była kiepska. Sprzęt Atari był dość ograniczony. Czasy, gdzie gry z automatów miały lepszą grafikę niż konsole stacjonarne?

Remake:
Ta wersja z roku ’99, z konsolki Nintendo64, przypomina obecne gry, które są hitami – Super Stardust, czy Geometry Wars. Niestety wersja na N64 to crap, który radzę omijać z daleka.Asteroids Hyper 64 (1999)

1979: Galaxian

Galaxian

  Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Co tu robi ta gra? Przecież to Galaxian z „Pegasusa”! No niezupełnie, najpierw w ’79 roku, w salonach arcade, zagościło Galaxian. Jak widać końcówka lat ’70-tych, to moda na kosmiczne strzelaniny. Pięć lat później wyszła wersja na NESa, nieróżniąca się niczym szczególnym. Za to okrojona wersja (z 1983 r.) na Commadore64, wyglądała całkiem brzydko.

Remake:
Z tego co widzę, to w 2015 wydano na mobilne sprzęty wariację Galagi i Tekkena. Jeszcze nie grałem, więc się nie wypowiem, ale właśnie instaluję:)
Galaga:TEKKEN Edition (2015)

1980: Defender

Defender

  Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Początek lat ’80-tych i kolejna strzelanina, tym razem lecimy w bok ekranu. Automat z grą rozszedł się w ilości 55.000 i był to komercyjny sukces. Ktoś nie grał w Defendera?
W 1981 roku, Atari2600 dostało swoją wersję, bardziej kanciastą.

Remake:
Wersje 2D wychodzą co jakiś czas na wszelkiego rodzaju składankach, ale odnowiona wersja w 3D wyszła na konsole PS2, Xboxa i GameCube’a w 2002 roku.
Defender (2002)

1980: Pac-Man

PacMan

  Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Nareszcie coś innego niż kosmos i latające stateczki. W Pac-Manie błądziliśmy po labiryncie, zbierając wszystkie kropki, omijając przy tym wrogów. Były też power-upy, po zjedzeniu których byliśmy nieśmiertelni. Ale co ja tam będę opowiadał. Pac-Man to ikona naszej rozrywki. Wystąpił nawet w teledysku Bloodhound Gang. Podobno na postać Pac-Mana wpadł gość, który zobaczył pizzę, bez jednego kawałka. Z miejsca bohater stał się kultowy.

Remake:
W 2010 na PlayStation Network, oraz Xbox Live Arcade (cyfrowa dystrybucja na PS3 i X360), ukazała się odnowiona wersja żółtej kulki: Pac-Man Championship Edition DX. Gra w nowej oprawie spodobała się graczom, o czym świadczy średnia ocen 93/100 według serwisu Metacritic.
PAC-MAN™ Championship Edition DX+ (2010)

1981: Donkey Kong

Donkey Kong

  Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Tytuł znany również posiadaczom NESa/Pegasusa, choć pierwotnie ukazał się na automatach. Jako bezimienny gość (aczkolwiek podobny do Mario), musieliśmy wdrapać się na samą górę, do swojej ukochanej. Przeszkadzał nam w tym, tytułowy Donkey Kong. Ot, pomysł na grę idealny – jak na rok ’81. Goryl zadomowił się także na innych konsolach, a najlepsze są jednak platformówki z jego udziałem.

Remake:
Donkey Kong Country Returns zadebiutował na Wii w 2010. Fani musieli długo czekać na tę odsłonę, ponieważ ostatnia platformówka gra z serii „Donkey” pojawiła się na Nintendo 64 w ’99 roku. Nie jest to typowy remake, gdzie tak jak w starej wersji, wspinamy się, by uratować księżniczkę, ale jest to jeden z lepszych platformerów.Donkey Kong Country Returns (2010)

1981: Frogger

Frogger

  Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Cała gra polegała na przejściu na drugą stronę, omijając przy tym przeszkody na drodze, czy skacząc odpowiednio na płynących konarach/żółwiach. Oczywiście było coraz trudniej, co by wepchać więcej żetonów w automat.

Remake:
Gra wyszła na wszelkie możliwe platformy. Ostatnim tytułem z „Frogger” w tytule to „Frogger Returns”, które wyszło w 2009 roku na PS3 (PSN), Wii i NDS’a. Gra jest kiepska. W XXI wieku potrzeba czegoś więcej w grze, niż tylko przechodzenie żabą na drugą stronę ulicy.
Frogger Returns (2009)

1981: Tempest

Tempest
  Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Znów kosmiczna strzelanina, tym razem wektorowa grafika pozwala śledzić akcję w głąb ekranu. Jest to pierwsza gra na świecie, w której dodano możliwość zmiany poziomu trudności.

Remake:
Między innymi w 2007 roku, wydano Tempest na konsolę Microsoftu – X360. Poprawiono grafikę, jednak rozgrywka nie zmieniła się. Dla fanów oldskullu – jak znalazł.
Ponadto od jakiegoś czasu możemy odpalić Tempest na przeglądarce Google Chrome: link tutaj.
Tempest (2007)

1982: Pole Position

Pole Position

  Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Te kolorowe wyścigi były pierwszą grą o Formule1. Jeżeli wierzyć niektórym źródłom, to trasy były rzeczywiste (tiaa).
Gra szybko została skonwertowana z automatów, na komputery domowe i konsole.

Remake:
Niestety, nie wyszła żadna odnowiona wersja. Chociaż pewien gość amatorsko odnawia ową gierkę. W linku filmik.

1982: Commodore 64

Commodore64
Komputer domowy posiadający 64 kilobajty RAMu (stąd nazwa) i 1 megaherz. Co niektórzy, w tamtych czasach – mający wujka w Niemczech, lub zamożniejsi Polacy, decydowali się na zakup „Komadory”. Nie ma co tu się o tym rozpisywać, wszak o komputerach tu nie pisuję, ale warto odnotować premierę tego sprzętu. Zapewne wielu obecnych graczy, swoją przygodę z grami, zaczynało na tym komputerze.

1982: Pitfall!

Pitfall

  Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Dlaczego w tamtych czasach każda platformówka była inna? A teraz każda gra przygodowa/platformowa jest taka sama tylko w innej szacie graficznej? Dlaczego Pitfall to była fascynująca przygoda „Indiany Jonesa”? Dlaczego Donkey Kong tak różnił się od przygód Mario, czy Montezumy? Takie były czasy, że każda gra była inna – tworzona przez jedną, dwie osoby, każda gra polegała na czymś innym. Teraz jest moda na strzelanki i sandboxy, więc nieważne czy platformówka – musi się strzelać i musi być otwarty świat (sandbox).

Remake:
Remake na smartfony ukazał się w 2012 roku. Przy premierze 30 lat temu, ludziom nawet nie śniły się telefony komórkowe, a co dopiero mieć grę z konsoli na telefonie. Tutaj całkiem nieźle sprawdziło się granie na telefonie bez fizycznych przycisków. Postać sama biegnie, my podskakujemy, lub skręcamy. Co tak wciąga? Zbieranie punktów za które ulepszamy postać. Gra wydaje się prosta? Radzę spróbować.
Pitfall (2012)

1982: Fire Fighter

Fire Figter
 Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Gra o strażaku, który gasi palący się budynek. Dramaturgii dodają postacie, które cierpią w tym palącym się budynku. Ta gra trafiła tu tylko dlatego, że jest jedną z moich pierwszych gier. Dziś nie potrafię tym sterować, ale za łebka graliśmy całą rodziną w Fire Fighter, czy Grand Prix, czy „zabawę w chowanego” (nie pamiętam tytułu) na podróbce Atari2600. Szkoda że nie powstał żaden remake, choćby i pierdółka na telefon.

1983: Track & Field

Track & Field
 Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
Tak wyglądała Olimpiada na automatach. Pierwsza gra z cyklu „nachrzaniaj w przyciski ile się da”. W grze znalazło się sześć dyscyplin sportowych, m.in.: naparzanie przycisków w biegu na 100 metrów, rzut oszczepem, młotem. Gra która wprowadziła nowy gatunek, a także zepsuła kilka przycisków.

Remake:
Jedną z takich gier jest wydana w 2000 roku: ESPN International Track & Field na PS2 i DC. To samo co wyżej, tylko w ładnej (taa) grafice 3D. Cyklicznie wychodzą gry z „Olimpiadą” co parę lat, jednak nie wszystkie pochodzą od Konami (pierwszy developer).
ESPN International Track & Field (2000)

1983: Mario Bros.

Mario Bros.
 Kliknij na play, by przenieść się w czasie.
W tej grze po raz pierwszy widzimy braci Mario. Ten gość w Donkey Kongu, był bezimienny. Bracia Mario, to świetna gra do zagrania z kolegą w kooperacji. Statyczne tło, wypełzający przeciwnicy z rur, no i my wraz z kompanem, skaczący im po głowach… Dużo nie trzeba było, a gra z miejsca stała się hitem. Powyżej widzimy screen z wersji automatowej, jednakże najwięcej osób grało w to na NESie (Pegasusie). Wersja „pegasusowa” nie różniła się od tej arcade’owej, jednakże ukazała się później.

Remake:
Prócz tego, że grę możemy co jakiś czas znaleźć bonusowo w niektórych tytułach Nintendo, to gra w ’95 ukazała się na konsolę Virtual Boy. Virtual Boy to konsola niewypał. Nintendo chciało wyprzedzić czasy i promować wówczas 3D, po którym ludziom było jednak tylko niedobrze. Poniżej – Mario Clash:
Mario Clash (1995)

1983: Nintendo

Nintendo
Tak doszliśmy do premiery konsoli Nintendo. W ’83 roku, start odbył się w Japonii. Do Europy zawędrowała trzy lata później, do Polski nie wiadomo, ale my mieliśmy swoje Pegasusy w latach 90-tych… (wyobrażacie sobie takie obsuwy premier teraz?). O konsoli nie ma co się rozpisywać, wszak ona, jak i kultowe gry na nią – zostaną być może opisane w części drugiej. A kiedy to nastąpi, to nie wiem – muszę odpocząć po tym artykule: zgrywanie dźwięków z poszczególnych gier, to bardzo syzyfowa praca:)